30 sierpnia 2016

wyjmowanie kleszcza dziecku

Mamy na działce kleszcze. W zeszłym sezonie Mi miała jednego, w tym - na razie pięć. Dzielę się wiedzą i doświadczeniem, co z tym pajęczakiem zrobić.

1. szczepienia
Ostatnio sporo mówi się o szczepieniach przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu. Na boreliozę nie ma szczepionki.

2. jak rozpoznać
Kleszcze mają różną wielkość. Po najedzeniu się mogą mieć odwłok jak ziarnko soczewicy albo jak pół łebka od szpilki. Jeśli brązowy lub czarny paproch na skórze nie daje się odczepić, użyj lupy - jeśli to kleszcz, będzie widać odnóża.

3. czy wyjmować
Najedzony kleszcz wychodzi sam, ale nie należy czekać, aż skończy posiłek. Czy próbować samemu? Ilu lekarzy, tyle zdań.

4. jak wyjąć
 -> u lekarza
A konkretnie: pod nadzorem chirurga, na ostrym dyżurze albo na wizycie regularnej. Mimo że często kleszcza wyjmuje pielęgniarka, nie można po prostu pójść do gabinetu zabiegowego. Trochę to czasochłonne, zważywszy na to, że taka przygoda zdarza się nie raz.

Wprawę w wyjmowaniu kleszczy mają weterynarze. Czy ktoś wie, jak reagują na prośbę o odkleszczenie dziecka?

 -> samodzielnie
Powinni tego uczyć w szkole! I w pielęgniarskiej uczą. Rady dla pozostałych:
- nie smarować niczym kleszcza - zwymiotuje, a jego śliny w ciele chcemy uniknąć
- przygotować pęsetę i środek odkażający
- napiąć skórę w miejscu, gdzie siedzi kleszcz, złapać go pęsetą i pewnie wyciągnąć prosto do góry
- nie skręcać kleszcza - urwie się główka i zostanie w ciele
- po wyjęciu kleszcza spalić/zgnieść, a miejsce po nim obejrzeć, czy nie została główka (czarna plamka)
- jeśli nic nie ma, odkazić miejsce ugryzienia i obserwować. Jeśli wokół wystąpi czerwona otoczka o zmiennej wielkości (rumień wędrujący) i/lub pojawią się objawy grypopodobne, iść do lekarza - to może być oznaka boreliozy.

5. jeżeli po wyjęciu zostanie główka...
...co się niestety zdarza. Można pomoczyć ciało w tym miejscu w wodzie z rumiankiem (odkaża) - bywa, że główka wychodzi wtedy sama, zwłaszcza u dzieci. Tak radziła mi zaprzyjaźniona pielęgniarka, sama tego sposobu jeszcze nie próbowałam. Jeśli to się nie sprawdzi, wtedy wizyta lekarska lub sterylna igła (pielęgniarka schładza, rozmasowuje miejsce igłą i dopiero podważa, potem odkaża).

6. najczęstsze pytania
- test na boreliozę
Jeżeli zachowamy główkę kleszcza w wilgoci i temperaturze bliskiej zera bodajże do 48 godzin, możemy oddać ją do badania sprawdzającego, czy dany egzemplarz był nosicielem boreliozy. Robią to niektóre laboratoria i publiczne zakłady opieki zdrowotnej.

- przyrządy do wyjmowania kleszczy
pompka - nie znam
lasso - raczej do dużych kleszczy

Wiecie więcej? Piszcie!

12 lipca 2016

roczniak in progress

To wzruszające, jak harmonijnie rozwija się Mi: fizycznie, psychicznie i emocjonalnie.

CIAŁO. Aktualnie ćwiczy chodzenie (za rączki albo z przysposobionym chodzikiem), z przyjemnością sama kładzie się na plecki, a na rękach ze śmiechem wygina do tyłu, żeby popatrzeć w niebo/sufit. Sama pije - aż prawie za dużo i wylewając na siebie. Próbuje zakładać skarpetki i buty swoje i dorosłe.

PSYCHIKA. Na zadawane pytania odpowiada "tak" lub milczy, jeśli czegoś nie chce. To już rozmowa! Pamięta bliskich, pamięta rozkład dnia. Rozpoznaje znane obiekty, na nieznane dźwięki reaguje wyraźnym zdziwieniem i oczekuje wyjaśnienia.

EMOCJE. Kiedy wychodzi na spacer z babcią, musi przytulić się do mamy tak długo, aż zdecyduje, żeby przejść na ręce babci. Decyzję o oddzieleniu się od mamy podejmuje sama. Sama też zaczęła decydować się na zaśnięcie w czasie obrządku po kąpieli.

Wzrusza mnie to dziecko in progress, z porozpoczynanymi różnymi wątkami. Zdumiewa - że to wszystko dzieje się właściwie samo, wychodzi z genetycznie zapisanej ścieżki rozwoju. Mi jest jak kula, którą my, rodzice, potoczyliśmy po podłodze, a teraz pozostaje nam delikatnie, uważnie  i z zaufaniem modyfikować drogę, którą się toczy, jeśli tego wymaga. Byle nie zepsuć.

1 czerwca 2016

Dzień Dziecka

K. I. Gałczyński
KOŁYSANKA O KOŁYSCE

Na kołysce kogut złoty,
zadzierżysty i kaduczny,
krasnodzioby, krasnonogi,
napuszony i buńczuczny -
Kogut.

A w kołysce są pieluszki,
małe rączki, miłe nóżki...
sny... koguty... berła... króle...
przepowiednie dobrej wróżki -
Dziecko.

A na niebie aniołowie
z uciechy stają na głowie,
miesiąc jako delfin pływa...
Co za cuda! Co za dziwa!
Gwiazda.


29 maja 2016

majówka-bis z roczniakiem

(Prawie) roczniak coraz śmielej staje na nóżki. My też: wypuściliśmy się na majówkę-bis na Ponidzie.
Trasa: Warszawa -> Korytnica koło Staszowa (baza agroturystyczna).
Zwiedzone: Szydłów (polskie Carcassonne), pałac w Kurozwękach, rezerwat w Krzyżanowicach, Pińczów.
©Jasiek

Co się udało: podróżować bezpiecznie, zaspokajając potrzeby wszystkich i prawie minimalizując pobyt w upale. Odciąć się od codzienności. Zwiedzić zamek w Szydłowie i synagogę tamże, zobaczyć z zewnątrz synagogę w Pińczowie (zwiedzanie po uzgodnieniu telefonicznym).

Co było najtrudniejsze: dla mnie - sen Mi. Drzemki w dzień - praktycznie tylko w samochodzie. Noce znów z tuleniem (co się dzieje? już przesypiała). W dzień nie umie zasnąć sama, w nocy też potrzebuje asysty. Help!

Co warte polecenia: Szydłów - imponujący i senny (nie ma tam już żadnej knajpy!). Pińczów - widok na Nidę spod kamiennej kaplicy św. Anny (trochę przypominającej tę w Oviedo) i pytanie, jak by wyglądał, gdyby wciąż mieszkali tu Żydzi. Kurozwęki rozdmuchane, ale pozwoliły złapać trochę cienia.

Co na przyszłość: system kilkudniowych pobytów w ciekawej okolicy. Wystarczy na aklimatyzację i przepierkę, nie wymaga codziennego pakowania się, pozwala się nacieszyć, a nie znudzić.

7 maja 2016

nadchodzi burza

I oto blog zatacza koło
i chmury przed burzą się gromadzą.
Lubimy takie zdjęcia.
 Droga do piekieł.
 Fly.
 Red liny.
Rola.
©©mARquez